Najczęściej czytane

Zimowy urlop, ferie czy przerwa świąteczno-noworoczna to dla zapalonych narciarzy okres wyjątkowo wyczekiwany, bo mogą na dłużej zadomowić się na stoku. A to, z kolei, okazja na zagraniczny wyjazd. Które ośrodki narciarskie poza granicami kraju warto odwiedzić?

Czechy, Harrachov

Niskie ceny i swojska atmosfera to bynajmniej niejedyne atuty szosowania po czeskiej stronie Karkonoszy. Trasy narciarskie w Harrachovie są dobrze przygotowane, a w razie kiepskich warunków pogodowych działają armatki śnieżne. Sezon trwa więc tutaj dłużej, niż w innych czeskich ośrodkach. Dla początkujących poleca się renomowane szkółki narciarskie. Ośrodek jest znakomicie prowadzony pod względem organizacyjnym i należy tu wspomnieć zarówno o rozdziale na dwa spore tereny połączone darmowymi skibusami, jak i o typowych udogodnieniach dla gości. Duże parkingi, ogromny wybór hoteli, no i uwielbiana przez Polaków czeska kuchnia to tylko niektóre z nich. Harrachov to jeden z najlepszych ośrodków w Europie, znany głównie z konkursów skoków narciarskich. Polskim narciarzom kojarzy się jednak, przede wszystkim, z udanymi wyjazdami. Do tego jest blisko, kuszą przystępne ceny oraz czeskie piwo. 


Austria, Tyrol

Do Austrii również blisko, a Tyrol jest wręcz oblegany przez Polaków. Na jego terenie działa ponad 100 ośrodków narciarskich, więc jest w czym wybierać. Warto wspomnieć o miastach, takich jak Ischgl, Zillertal, Sölden czy Serfaus. Oferta jest dość zróżnicowana – na przykład Serfaus jest mniej zatłoczonym miejscem, ale też dosyć drogim. Do Ischgl ściągają przede wszystkim młodzi, którzy oprócz świetnych warunków narciarskich poszukują także rozrywkowej atmosfery. Z kolei na wypad familijny poleca się teren lodowca Stubai, który słynie z oferty przyjaznej dla rodzin z dziećmi. To zresztą właśnie lodowce stanowią wielki atut austriackich ośrodków. Można zachwycać się ich pięknem i majestatem, ale z praktycznego punktu widzenia najważniejsze jest to, że umożliwiają jazdę na nartach przez niemal cały rok. Dodatkowo Austriacy są znani z niezwykłej dbałości o przyjezdnych, zapewniając im wysokiej jakości usługi. 


Szwajcaria, Gryzonia

Najpopularniejszym i największym regionem sportów zimowych w Szwajcarii jest Gryzonia. Słynie z ośrodków w St. Moritz, Laax czy Davos. Jadąc tam, trzeba liczyć się ze sporym wydatkiem, co jest zresztą normalne we wszystkich szwajcarskich regionach narciarskich. Ale warunki są warte swojej ceny. Usługi najwyższej jakości zaspokoją potrzeby nawet najbardziej wymagających. Gryzonia daje możliwość uprawiania wielu dyscyplin zimowych, zarówno tradycyjnych, jak i nowoczesnych. Zapewnia piękne widoki i jest bardzo urozmaicona kulturowo. 


Włochy, Sellaronda

Słoneczna pogoda, nawet w najbardziej mroźne dni, skutecznie przyciąga Polaków do Włoch. W regionie Dolomitów warto wybrać się na karuzelę narciarską Sellarondę, łącząca wiele tras narciarskich w jeden szlak. Do miejsca tego chętnie przyjeżdżają doświadczeni narciarze, jak i amatorzy, którzy na stokach stawiają pierwsze kroki. Jedni i drudzy znajdą tu coś dla siebie. 


Francja, Trzy Doliny

Trzy Doliny to największy ośrodek narciarski świata. Jednych taka perspektywa zachęca, innych, którzy wolą mniej oblegane i spokojniejsze miejsca, pewnie odstrasza, ale i tak warto zastanowić się nad wyjazdem właśnie tam. Znanym, lecz w miarę kameralnym miejscem jest Val Thorens, najwyżej położna stacja narciarska na świecie, która przez ekspertów została okrzyknięta również najlepszą. Ci, którzy mieli okazję się tam zatrzymać, potwierdzają. Val Thorens wyróżnia świetna atmosfera i niewątpliwie najlepsze warunki w całych Trzech Dolinach. Trzeba jednak pamiętać, że wypad na narty do Francji może nas nieźle zaskoczyć, bo poza stokami, wyciągami i obiektami noclegowymi, znajdziemy tam nawet betonowe bloki. Francuzi zagospodarowali tę przestrzeń z rozmachem, bardzo nowocześnie i w duchu kosmopolityzmu. 

 

Elżbieta Gwóźdź



comments powered by Disqus